Furgonetka.pl kojarzy Ci się głównie z nadawaniem paczek? Słusznie, bo od lat pomagamy użytkownikom w porównywaniu cen i zamawianiu przesyłek kurierskich. Ale znajdziesz u nas również Giełdę transportową, na której możesz zlecić przewóz rzeczy, z którymi żaden kurier sobie nie poradzi. Mebel po babci, maszyna dla Twojej firmy, przeprowadzka albo samochód sprowadzany z Niemiec to idealne zlecenia dla Giełdy. I właśnie przebadaliśmy ostatni rok jej działania, żeby pokazać Ci, jak to wygląda od środka.
Spis treści
Czym w ogóle jest Giełda Transportowa w Furgonetce?
Krótko: to miejsce, gdzie wystawiasz ogłoszenie opisując, co chcesz przewieźć, skąd, dokąd i kiedy, a przewoźnicy sami zgłaszają się do Ciebie z ofertami. Działa jak aukcja, tyle że odwrócona: to Ty siedzisz wygodnie i czekasz na propozycje, a potem wybierasz najlepszą. Brzmi prosto? Bo takie jest.
Nie musisz już szukać firm transportowych w internecie, a potem dzwonić lub pisać do nich w kółko z tym samym zapytaniem. Z Giełdą to zwyczajnie niepotrzebne.
Rok Giełdy w liczbach – sprawdzamy, co wożą Polacy
Na początek należy Ci się ważne wyjaśnienie. Przedstawione poniżej liczby musimy potraktować z pewną rezerwą.
Kilka miesięcy temu przenieśliśmy formularz dodawania ogłoszeń ze starego adresu giełda.furgonetka.pl do serwisu Furgonetka.pl – wszystko po to, aby stworzyć jedno miejsce do zlecania transportów, również tych najtrudniejszych. I jak to bywa z nowościami, zmiany wzbudziły spore zainteresowanie, ale też trochę zamieszania.
Niektórzy użytkownicy Furgonetki trochę się z początku mylili i próbowali zlecać na Giełdzie transport kurierski, albo… zaczęli się nowym formularzem bawić. Takie ogłoszenia nie nadawały się do realizacji, ale pojawiły się w wynikach raportu.
Umówmy się zatem, że liczby padające w tym artykule to “obraz pewnych kierunków i trendów”. A ja skupię się przede wszystkim na pokazaniu Ci, czym Giełda jest i jak korzystają z niej furgonetkowicze.
Po pierwsze – czy Giełda transportowa jest skuteczna?
Oczywiście, że tak! 88% zleceń zyskało przynajmniej jednego przewoźnika, który chciał je zrealizować. Ten wynik zaniżają ogłoszenia “omyłkowo-testowe”, które były albo anulowane od razu po opublikowaniu, albo celowo omijane przez przewoźników. Tam nikt się nie zgłosił, bo albo nie zdążył, albo nie było po co.
Wniosek dla Ciebie: Prawie 9 na 10 osób szukających transportu zyskuje zainteresowanie ze strony firm przewozowych!
Może Cię zaskoczę, ale sami zlecający też potrafią zaniżać skuteczność Giełdy. Niech przykładem będą dwa ogłoszenia, które zebrały aż po 16 chętnych przewoźników – jedno dotyczyło przeprowadzki, drugie transportu kanapy. W obu przypadkach oferty tylko nie przekroczyły budżetu zlecającego, większość z nich była wręcz niższa. A co zrobili zlecający? NIC! Wystawili ogłoszenie i nigdy do niego nie wrócili.
Gdzieś tam jest dwoje ludzi, którzy mogli zrobić deal życia na transport za grosze i do dziś o tym nie wiedzą…
Co najczęściej jest wysyłane na Giełdzie?
Trzy najczęściej wybierane kategorie w ciągu ostatnich 12 miesięcy to:
- Pozostałe ładunki – 38,36% ogłoszeń (a najwięcej było ich w maju 2026 i wrześniu 2025)
- Meble – 22,84% (szczyt w lutym 2026)
- Maszyny i urządzenia – 12,08% (najwięcej w listopadzie 2025)

„Pozostałe ładunki” – czyli co? Ta kategoria to prawdziwa kopalnia niespodzianek – trafiają tu rzeczy, których zlecający nie zdołali przypisać do innej, bardziej jednoznacznej kategorii. Były to np.: 2 tony miodu w wiaderkach, wielki stalowy zbiornik, kilka pudeł z zakrętkami do słoików, karuzela na plac zabaw, 7 palet z abażurami i zestaw wędkarza (czyli wędka, kołowrotek i buty do brodzenia).
To pokazuje, że Giełda jest wyjątkowo elastyczna i pozwala zlecić transport naprawdę przeróżnych ładunków.
Transport w kategorii “open”
Pisząc “przeróżne ładunki”, ani trochę nie przesadzam. Giełda nie ma żadnych ograniczeń wagowych ani wymiarowych. Możesz też wprowadzić w ogłoszeniu dowolną trasę (oczywiście, celujemy w miejsca, do których da się dojechać na kołach).
Do tego ogłoszenie może wystawić każdy: osoba prywatna lub firma. A cały proces jego utworzenia i obsługi jest tak prosty, że już za pierwszym razem zrobisz to jak profesor.
Przeglądając raport, natknęłam się na kilka przykładów, które potwierdzą powyższe zapewnienia:
Najcięższe ładunki wystawione na Giełdzie:
- 59 500 kg – trzy maszyny budowlane w jednym zleceniu
- 26 300 kg – koparka (żółta, gdyby ktoś pytał)
- 26 000 kg – sól drogowa (czyli zima nie wszystkich zaskoczyła w tym roku)
Najlżejszy ładunek, który dostał ofertę przewoźnika: ważył niecały 1 kg. Teraz pewnie myślisz, że kurierem wyszłoby taniej… i masz rację. Ale – kurier nie dostarczyłby paczki jeszcze tego samego dnia, o określonej godzinie, do miejsca oddalonego o ponad 100 km. A na Giełdzie znalazł się przewoźnik, który to zlecenie wykonał dokładnie tak, jak zlecający oczekiwał.
Czy Giełda jest droga? Budżety kontra rzeczywistość
I tu zaczyna się najciekawsza, choć nieco drażliwa część. Porównaliśmy, ile nadawcy chcieli zapłacić (jaki budżet wskazali w ogłoszeniu) z tym, ile faktycznie zgodzili się zapłacić, gdy już otrzymali oferty.
Okazuje się, że nadawcy konsekwentnie zaniżają swoje budżety, niekiedy znacząco. Na potrzeby raportu skupiliśmy się zatem tylko na tych ogłoszeniach, w których zaakceptowano ofertę przewoźnika – one są dla nas wyznacznikiem realnych budżetów, jakimi dysponują zlecający.
Najtrafniej szacujemy koszty w kategorii „Inne pojazdy”, ale oferty przewoźników i tak przewyższają tu oczekiwaną cenę średnio o 40%. Najbardziej optymistycznie zlecający podchodzą do planowania wydatków na transport samochodów i maszyn – i tu mylą się najbardziej.
Być może nie każdy zlecający zdaje sobie sprawę, że Giełda transportowa to nie to samo, co popularna platforma do wspólnych podróży w ramach zrzutki na paliwo. Transport “przy okazji” (tzw. doładunek) pozwala uzyskać naprawdę dobrą wycenę, ale pamiętajmy, że przewoźnikiem na Giełdzie nie jest przypadkowa osoba, która jedzie w danym kierunku, ma trochę miejsca w bagażniku i oferuje wspólną podróż bez zobowiązań. U nas przewoźnikami są wyłącznie firmy transportowe, a prowadzenie takiej działalności to dziś niełatwy (i nietani) biznes.

A może jest odwrotnie – zlecający są tego w pełni świadomi i celowo zaniżają swój rzekomy budżet, aby zapewnić sobie lepszy start przy negocjowaniu ceny? Można i tak. Regulamin Giełdy nie zakazuje takich praktyk, a ostateczna decyzja o wysokości oferty należy do przewoźnika.
Z innej strony: 39% ogłoszeń w ogóle nie ma podanego budżetu – nie jest to pole obowiązkowe do wypełnienia. Wielu nadawców przyznaje się do niewiedzy w zakresie kosztów transportu, więc po prostu oddaje inicjatywę przewoźnikom i czeka na realne wyceny. To uczciwe podejście.
Ile kosztuje kilometr transportu?
To też sprawdziliśmy tylko w zleceniach z zaakceptowaną ofertą – czyli w tych naprawdę realizowanych. Z naszych danych z ostatniego roku wynika, że na Giełdzie transportowej w Furgonetce:
- Średnia cena za 1 km trasy (wyłączając transport aut) to 1,83 zł
- Średnia cena za 1 km transportu auta na lawecie to 2,90 zł
Dla porównania: różne branżowe raporty z 2025 roku podają średnie stawki rynkowe w przedziale 3,50-6,00 zł/km dla ciężarówek i 2,50-4,50 zł/km dla lawet. Nasza Giełda wypada na tym tle całkiem nieźle, prawda?

A czy wspominałam już, że samo wystawienie ogłoszenia jest DARMOWE? Płacisz tylko za wykonany transport.
Skąd i dokąd? Geografia transportu na Giełdzie
78,32% wszystkich ogłoszeń to trasy krajowe, a 21,68% to transport zagraniczny. Na obu rodzajach tras rządzą „pozostałe ładunki” – i wiesz już, że do tej kategorii zaliczamy… niemal wszystko.
Najczęstsze miejsca nadania w Polsce (czyli skąd najczęściej ruszają ładunki), to oczywiście największe miasta: Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław, Łódź i z nich najczęściej wywożono meble.
Najczęstsze miejsca dostawy w Polsce to także największe miasta: Warszawa, Wrocław, Kraków, Gdańsk, Poznań. Co do nich wwozimy? Meble, meble, meble…

Transport za granicę – dokąd najczęściej: Niemcy, Francja, Hiszpania, Holandia, Czechy. Do tych krajów wywozimy najwięcej “pozostałych ładunków”. Za wyjątkiem Hiszpanii, do ktorej jeżdzą przede wszystkim… meble.
Transport z zagranicy – skąd przywozimy: Niemcy (samochody), Holandia i Włochy (pozostałe ładunki), Francja i Belgia (samochody). No, ale to żadna tajemnica, że Polacy lubią sprowadzać pojazdy z zachodu – a skąd pochodzi Twoje auto?

Sprowadzamy auta – jakie i za ile?
Skoro już o samochodach mowa… Najczęściej sprowadzane z zagranicy marki to kolejno: Mercedes, Ford i BMW, a zlecający średnio liczą na cenę około 1 057 zł za transport.
W kraju najczęściej wozi się Volkswageny, Fordy i Mercedesy, gdzie średni oczekiwany koszt to 605 zł, czyli prawie dwa razy mniej niż w imporcie.

A prawdziwa cena? Otóż w kategorii Samochody różnica między oczekiwanym budżetem a zaakceptowaną ofertą jest największa spośród wszystkich kategorii. Średnio zlecamy transport samochodu z budżetem 849 zł… ale ostatecznie przyjmujemy oferty za nieco ponad 2 000 zł – więc może nie jesteśmy świadomi, ile to naprawdę kosztuje? Albo potrzebujemy tego transportu za wszelką cenę, dosłownie.
Przeprowadzki – kiedy i dokąd migrujemy?
Dane o przeprowadzkach mogą być nieco zaskakujące, ale wytłumaczalne. Oto co wynika z naszych statystyk:

- Średnia krajowa przeprowadzka waży 61 kg i kosztuje ok. 422 zł.
Można pomyśleć, że skromny mamy dobytek. Moje doświadczenie z Giełdą pokazuje jednak, że podczas wystawiania ogłoszenia po prostu wolimy opisać, co wchodzi w skład przeprowadzki lub pokazać ją na zdjęciu, niż wpisywać do formularza wagę i wymiary wszystkich elementów po kolei. Nie stanowi to dużego problemu – na przeprowadzkę dostajemy na ogół od przewoźnika całe (lub prawie całe) auto. - Średnia zagraniczna przeprowadzka waży już 126 kg – i kosztuje 1 376 zł.
Tutaj mamy bardzo podobne podejście do “skrupulatności” w wypełnianiu formularza ogłoszenia. - Najczęściej wyprowadzamy się do Niemiec i Hiszpanii.
Ta Hiszpania ani trochę mnie nie dziwi. Sama chętnie przeniosłabym tam swoje “126 kg dobytku”. To też wyjaśnia, czemu wysyłamy tam najwięcej mebli. - Najczęściej wracamy z Niemiec i Holandii – ale do Polski, a nie do Hiszpanii?
- Przeprowadzki organizujemy głównie w kwietniu, czerwcu i grudniu.
Grudniowe przeprowadzki to fenomen godny osobnego artykułu. Może koniec umowy najmu najczęściej przypada akurat na grudzień? A może Nowy Rok – nowi my… w nowym miejscu?
Timing ma znaczenie
Kiedy jest najwięcej ogłoszeń? Marzec, grudzień i listopad. Najmniej – sierpień (urlopy mają swoje prawa).

Który dzień tygodnia? Poniedziałek jest zdecydowanym liderem. Sobota – niemalże dnem w porównaniu do poniedziałku. Ale ma to swoje plusy, przewoźnicy też czasem odpoczywają.

Jak szybko dostaniesz odpowiedź? Pierwsi przewoźnicy odzywają się w ogłoszeniach średnio po 7 godzinach. Czy to długo? Wcale nie! Zwróć uwagę, że to jest ŚREDNI czas reakcji przewoźników we WSZYSTKICH ogłoszeniach. Czyli wynik obejmuje także te naprawdę trudne ładunki (pamiętasz te prawie 60 ton?), mało popularne trasy (niewielu jest chętnych, aby przewieźć np. karton książek do północnej Norwegii, gdzie o doładunku nie ma co mysleć). No i pamiętajmy o tych omyłkowo-testowych ogłoszeniach, które nie zakończyły się sukcesem. Zegarek w nich tykał i statystyki to bezlitośnie uwzględniają.
Są też zlecenia publikowane nocą, w weekendy i święta. Wielu przewoźników osobiście wozi ładunki, więc gdy siedzą za kółkiem raczej nie wertują ogłoszeń na Giełdzie i trzeba na nich trochę poczekać. Czasem też po prostu śpią, jak my wszyscy 🙂
Jeśli jednak wytniemy ze statystyk te skrajnie skomplikowane oraz “świąteczne” zlecenia, to w ostatnim kwartale ponad 40% ogłoszeń zyskało zainteresowanie co najmniej dwóch przewoźników w ciągu pierwszej godziny od publikacji. Od razu lepiej to wygląda, prawda?
Rekordowy zlecający otrzymał i zaakceptował idealną ofertę przed upływem minuty od wystawienia ogłoszenia. I to nie był jednorazowy przypadek – odzew przewoźników już po kilku minutach od publikacji to na naszej Giełdzie zjawisko powszechne.
Pro tip: dodaj zdjęcie
To działa nie tylko na portalach randkowych. Powiem więcej: Twój ładunek wcale nie musi być ładny. Statystyki pokazują, że ogłoszenia ze zdjęciem dostają o 10% więcej ofert i krócej na nie czekają.
Zdjęcie ładunku daje przewoźnikowi realny obraz sytuacji. Szybki rzut oka i od razu wie, z czym ma do czynienia, więc może pewniej wycenić usługę. Ty w zamian dostajesz szybką i precyzyjną ofertę. Win-win.
Aparat masz przeciez w kieszeni. Używaj go!
Pomoc przy załadunku – kto o nią prosi?
Usługę „wsparcie w załadunku/rozładunku” można zaznaczyć już podczas tworzenia ogłoszenia i pojawia się ona w 38% ogłoszeń z kategorii Przeprowadzki i 28% ogłoszeń z Mebli. Na trzecim miejscu są Palety (18%).
Najrzadziej proszą o nią nadawcy w kategoriach: Części pojazdów i maszyn, Pozostałe ładunki i Zwierzęta (3 i mniej procent).

Rekordy, które… nie zawsze się udają
Na koniec kilka ciekawostek:
- Najdłuższa wystawiona trasa liczyła ponad 15 600 km (do Australii). Zlecenie było prawdziwe, tym bardziej szkoda, że nie znalazło chętnego – pamietajmy, że Giełda to przede wszystkim transport drogowy. Choć nigdy nie zaszkodzi spróbować, to nic nie kosztuje. Najkrótsza trasa miala za to jedynie kilkaset metrów i było to zlecenie na transport sprzętu AGD. Zakończone sukcesem.
- Najwyższa zaakceptowana oferta: 16 960 zł (4 000 EUR). Zlecającemu jednak… pomyliły się zera, gdy podawał swój budżet. Przewoźnik to zauważył i w ramach żartu wystawił ofertę zgodną z hojnym budżetem, a zlecający ją natychmiast zaakceptował, ponownie nie zauważając podejrzanie dużej kwoty. Radość mu przeszła, gdy pomyłka wyszła na jaw. Na szczęście przewoźnik nie robił kłopotu z anulowaniem zlecenia, a ogłoszenie zostało wystawione ponownie, tym razem ze wskazaniem właściwego budżetu.
- Jeśli oczekujesz teraz informacji o najtańszym zleceniu, to bardzo proszę – nasi przewoźnicy realizują czasem transport za symboliczne kilka złotych, np. pionizator dla chorego chłopca i paleta karmy dla psów ze schroniska. Czasem pomaganie wygrywa z biznesem – i takim zleceniom kibicujemy najbardziej!
Podsumowanie: Giełda to usługa, którą warto znać
Giełda transportowa na Furgonetka.pl to miejsce dla wszystkiego, co za duże, za ciężkie lub za skomplikowane na standardową przesyłkę kurierską. Od meblościanki do koparki, od przeprowadzki do Malagi po BMW kupione w Belgii.
Ostatnie 12 miesięcy na Giełdzie to tysiące zleceń i setki tysięcy interakcji między zlecającymi a przewoźnikami. A dopiero się rozkręcamy!
Jeśli zatem masz coś do przetransportowania, wystaw darmowe ogłoszenie i przekonaj się, ile ofert dostaniesz. Pamiętaj tylko, żeby dodać zdjęcie. I może rozważ nieco wyższy budżet. No i koniecznie zaglądaj do swojego ogłoszenia po opublikowaniu!
Dane nie kłamią (nawet jeśli analizujemy je, lekko mrużąc oko).
👉 Sprawdź Giełdę transportową w Furgonetce
Dane pochodzą z analizy ogłoszeń opublikowanych na Giełdzie transportowej w serwisie furgonetka.pl od 1.04.2025 r. do 31.03.2026 r.






